Nowe prawo szokuje Polaków. Podczas kontroli policjant zada dziwne pytanie

8
Policjant spisze przebieg
OTOPRESS

OTOPRESS

Ten materiał to wynik pracy zespołowej.
Lista autorów portalu: tutaj

Znalazłeś/aś w naszym materiale błąd lub niedopatrzenie?
Napisz do nas: [email protected]
OTOPRESS

Rządy Zjednoczonej Prawicy zmieniają kraj nie do poznania. Zdaniem jednych na lepsze, zdaniem innych – zdecydowanie na gorsze. Jednak ta zmiana budzi nie tyle kontrowersje, co ogromne zaskoczenie. Nowe prawo ma wymiar szczególny. „Prawo jazdy, dowód rejestracyjny, przebieg” – czy już wkrótce usłyszymy z ust funkcjonariusza takie słowa?

Mnóstwo zmian w polskim prawie, w ciągu niespełna trzech lat, wprowadziło Prawo i Sprawiedliwość / Zjednoczona Prawica. Jednak po wejściu w życie tych przepisów, wielu polskich kierowców może się nie lada zdziwić.

Cofanie liczników w samochodach stało się w Polsce taką plagą, że konieczne stało się wprowadzenie nowych przepisów. Przekręcanie budzika będzie karane więzieniem, a policjant czy inny funkcjonariusz kontrolujący pojazd za każdym razem będzie spisywał stan licznika – informuje innpoland.pl

CZYTAJ TAKŻE:
OFICJALNIE: Lech Wałęsa wyznacza 250 tys. zł nagrody

To zmiana rewolucyjna, bo kupienie w Polsce używanego samochodu bez „odświeżonego” miernika przebiegu to zadanie dla fachowca.

A kary za tego typu oszustwa będą niemałe. Za cofanie liczników będzie można – dosłownie – trafić za kratki. Rząd na poważnie wziął się za nieuczciwych handlarzy, którzy żerowali na ufności klientów.

Kara za manipulowanie przebiegiem wyniesie od 3 miesięcy do 5 lat za kratami. Ale uwaga: kara ta grozi nie tylko mechanikowi, który cofnie przebieg. Również właściciel tego pojazdu zostanie pociągnięty do odpowiedzialności.

Dziś takie usługi są de facto poza zainteresowaniem wymiaru sprawiedliwości. Nie grozi za to żadna kara, bez problemu można znaleźć oferty podobnych usług. Natomiast gdy licznik ulegnie awarii i po prostu trzeba go będzie wymienić. Ten fakt trzeba będzie koniecznie zgłosić w stacji kontroli pojazdów. Jeśli ktoś tego nie uczyni, narazi się na karę w wysokości 3 tysięcy złotych.

Policjant spisze licznik

Obecnie stan licznika jest spisywany jedynie przez kontrolerów ze stacji kontroli pojazdów. Przekazują oni te dane do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Po zmianie przepisów będą też wpisywać informację o wymianie licznika i jego wskazaniach w chwili zgłaszania tego faktu.

CZYTAJ TAKŻE:
Koniec z nieszczepieniem dzieci? Granica krytyczna przekroczona

Nowe obowiązku będą mieli również policjanci, straż graniczna, żandarmi, służby celne oraz kontroleścy z ITD (Inspekcja Transportu Drogowego). Już wkrótce każdy funkcjonariusz, który ma prawo zatrzymać samochód do kontroli, będzie musiał za każdym razem spisywać stan licznika tego pojazdu. Dane będą również trafiać do centralnej ewidencji.

Zatem ten paskudny proceder mamy już chyba z głowy.

8 KOMENTARZE

    • Mam jedno pytanie dlaczego Policja ma spisywać liczniki przecież stacje diagnostyczne już to robią więc po co ma to robić jeszcze Policjant?

      • No tak tylko w ciągu roku od preglądu do przeglądu kierowca przejedzie faktycznie 150 tysięcy kilometrów to samochód po kilku latach bedzie nic nie wart, więc międy czasie odkręci licznik o 100 tysięcy i samochód nabiera wartości. I to prao ma właśnie zlikwidować te oszustwa. By sprzedając nie oszukał kupującego

  1. Całkiem słusznie, bo 20-letnich Passatów tdi z przebiegiem 170.000 km jest jak grzybów po deszczu. „A Niemiec płakał, jak sprzedawał”.

  2. Od dziesiątków lat Polacy byli „żmuszani” do oszukiwania i uważali to za normę. Czas by nareszcie wróciła normalność i UCZCIWOŚĆ!Wszystko idzie w dobrym kierunku i należy być prawym człowiekiem.Uważam,że wszelkiego rodzaju oszustwa powinny być piętnowane i ostro karane.Nie ma żadnych usprawiedliwień.

  3. BRAWO!!! Nareszcie w Polsce ktoś wziął się poważnie za ten proceder. Chcąc kupić samochód, chcę go kupić z rzeczywistym przebiegiem!!!

  4. I bardzo dobrze że rząd bierze się za oszustów. I jak widzę unijni złodzieje właśnie bronią siebie i złudzi. A unijni sprzedacy przejadą po 500 tysięcy kilometrów przed wysyłką do Polski odkręcą po 350 tysięcy i wciskają Polakowi idealny samochód z małym przebiegiem nie przekraczającym 150 tysięcy. Brawo rząd który broni Polaków przed złodziejami unijnymi z Berlina i Brukseli. Dla mnie policja może spisywać licznik z kilometrami nawet co dziennie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here