Koniec spekulacji. Jasna deklaracja Tuska ws. wyborów

4
Donald Tusk prezydentem
Marcin Palion

Marcin Palion

Redaktor otopress.pl
Pasjonat polityki historii współczesnej. Autor mnóstwa publikacji o tematyce polityczno-społecznej. Wcześniej dziennikarz sportowy w mediach lokalnych.

Napisz do autora: [email protected]
Marcin Palion

Wizyta Donalda Tuska w Polsce tradycyjnie nabrała mistycznego charakteru. Przynajmniej dla wielu sympatyków opozycji. Były premier kilka lat po wyjeździe do Brukseli stał się prawdziwym gwiazdorem. Przynajmniej w kilku kręgach. Ale czy dzięki temu Tusk zostanie prezydentem?

Dla przeciwników rządu powrót Donalda Tuska do kraju będzie nie tyle nadzieją na osłabienie PiS-u, ale wręcz na odsunięcie go od władzy. Tzw. totalna opozycja pamięta przecież, że dopóki Tusk był w kraju, dopóty siły lewicowo-liberalne rozdawały karty.

Jednakże wyjazd założyciela Platformy Obywatelskiej doprowadził polskich liberałów do prawdziwej katastrofy. Przegrane wybory parlamentarne, prezydenckie i najwyższe w historii poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości. Nic więc dziwnego, że byli podwładni Tuska i wyborcy PO/.N tak bardzo tęsknią za swoim guru.

Czy gdy realnie połączą siły, to Donald Tusk zostanie prezydentem?

Tusk zostanie prezydentem?

On sam doskonale zdaje sobie sprawę, do jakich rozmiarów napęczniał jego autorytet w oczach polityków i wyborców przeciwnych PiS-owi. Dlatego – wiele na to wskazuje – w jego głowie już narodziły się plany wielkiego powrotu.

Nikt już nie dementuje plotek o możliwości startu Tuska w wyborach prezydenckich w 2020 r. Kadencja szefa Rady Europejskiej kończy się pod koniec roku 2019. Już zapowiedział, że nie przechodzi na emeryturę i „nie będzie bezczynny”.

Natomiast przy okazji poniedziałkowego przesłuchania przez komisję ds. Amber Gold, rozmawiał z tłumem dziennikarzy. Gdy jeden z nich zapytał go o polityczną przyszłość i możliwy start w wyborach, ten nie potwierdził i nie zaprzeczył.

CZYTAJ TAKŻE:
Kaczyński w siódmym niebie. Uwielbiany poseł dołączy do PiS?

Natomiast ze słów Tuska można wywnioskować wiele. – Jestem szefem Rady Europejskiej i wiecie ile trwa moja kadencja – odpowiedział podczas konferencji prasowej w kontekście swojej politycznej przyszłości. – Tusk zostanie prezydentem – zapowiadała już rok temu Ewa Kopacz. Podkreślała jednak, że aby tak się stało, opozycja musi się zjednoczyć.

I tak się składa, że jego kadencja na stanowisku szefa Rady Europejskiej kończy się tuż przed startem kampanii prezydenckiej. Nie ulega wątpliwości, że w obecnej sytuacji – „pod butem PiS-u” – każdy z wyborców partii opozycyjnych będzie wolał oddać głos na Tuska, niż jakiegokolwiek kandydata Prawa i Sprawiedliwości.

4 KOMENTARZE

  1. On nie może zostać prezydentem!!!!!!! Przecież to jest zdrajca polski, jemu należy się szubienica za wyprzedawanie Polski i jej okradanie!!!! #R

  2. Prezydentem RP? To jakieś żarty. Ten kolunio powinien siedzieć w pierdlu do końca życia za zdradę ojczyzny i obywateli polskich. Jego miejsce jest w więzieniu.

  3. Moim zdaniem czas tuska już się skonczyl,nie można pozwolić zdrajcy narodu PL stać się prezydentem to jest równoznaczne z brakiem Polski na mapie.niech Merkel odda te pieniądze które tusk pozyczyl Niemcom,a tusk niech siedzi dożywotnio w Niemczech z merkelowa,powinien dostać wilczy bilet lub zakaz uczestniczenia w polityce Polski a jego kolesi KTORZY TAK ZA NIM TESKNIA wywalc z rządu.albo jesteśmy państwem prawa albo dajemy przykład besprawiu.Myle tez z rząd boi się opozycji która ma Niemcow za sojusznikow i schyli przed nimi glowe,bo boi się żeby nie doszło do rewolucji z uczestnictwem niemiec.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here